10 faktów o anafilaksji: co warto wiedzieć na temat tej groźnej przypadłości?

Anafilaksja jest nagłą, ciężką i ogólnoustrojową reakcją organizmu na alergen. Słowo „ogólnoustrojowa” oznacza, że jednocześnie manifestuje się w wielu układach – m.in. na skórze, w układzie oddechowym, krwionośnym. Do wstrząsu anafilaktycznego dochodzi nie tylko w wyniku ukąszenia owadów, choć ten czynnik jest najczęstszym powodem.


1. Nie tylko jad
W taki nietypowy sposób organizm może zareagować na kontakt z lekami lub składnikami pożywienia, a także lateksem, męskim nasieniem i szeregiem innych substancji. Odnotowano również przypadki ciężkiej reakcji alergicznej na wysiłek fizyczny oraz zimno.


2. Śmiertelne zagrożenie
Wstrząs anafilaktyczny to stan zagrażający życiu. W Polsce co roku występuje kilka tysięcy jego przypadków, choć niewielki procent z nich kończy się śmiercią osoby uczulonej. Jednym z powodów jest ten, że uczymy się szybko reagować na zagrożenie.


3. Umieć rozpoznać
Najczęstsze objawy anafilaksji to: świąd skóry i pokrzywka, szybko powstająca opuchlizna, duszność, skrócenie oddechu, katar oraz suchy kaszel i spadek ciśnienia tętniczego. Na szok organizm reaguje zwykle przyspieszeniem akcji serca, jednak w około 10% przypadków – przeciwnie –  serce chorego spowalnia pracę. Ważne, byśmy potrafili rozpoznać te objawy i pamiętali, że nie zawsze występują jednocześnie i w takim samym nasileniu.


4. Od kilku sekund do kilku godzin
Ciężka reakcja na kontakt z alergenem nie musi być błyskawiczna. Ale im szybciej dojdzie do reakcji anafilaktycznej, tym incydent jest groźniejszy dla zdrowia. Pierwsze objawy mogą wystąpić już po kilkunastu sekundach, ale zdarza się, iż pojawiają się dopiero po kilku minutach, a nawet pół godzinie. W niektórych, rzadkich przypadkach pierwszemu wstrząsowi anafilaktycznemu towarzyszy kolejny, występujący po kolejnych 8-12 godzinach. Mamy wtedy do czynienia z tak zwaną anafilaksją dwufazową.


5. Po pomoc
Wystąpienie reakcji anafilaktycznej to bezwzględne wskazanie do szybkiego kontaktu z lekarzem. Przez pierwsze 4 godziny od kontaktu z alergenem stan pacjenta powinien być regularnie monitorowany, nawet jeśli został ustabilizowany i wydaje się, że nic groźnego już się nie zdarzy. Następnie pacjent powinien trafić pod opiekę alergologa. Wystąpienie wstrząsu anafilaktycznego zwiększa ryzyko kolejnych ciężkich reakcji alergicznych.


6. Co trzy minuty
Amerykańskie Centrum Kontroli Chorób i Prewencji szacuje, że średnio co trzy minuty gdzieś na świecie pacjent trafia na izbę przyjęć z powodu reakcji alergicznej. Co ważne: w 2013 roku odnotowano o 50% większą liczbę osób cierpiących na alergię niż w roku 1997. Szczególnie niepokojący jest wzrost liczby osób uczulonych na produkty żywnościowe czy same składniki pokarmowe. Szacuje się, iż w Europie jest ich obecnie ponad 15 milionów.


7. Liczy się czas
W przypadku wystąpienia pierwszych objawów świadczących o anafilaksji ważny jest czas reakcji na zagrożenie. Należy wezwać karetkę i w oczekiwaniu na nią dokładnie monitorować stan chorego, którego układamy na plecach z uniesionymi nogami. Jeśli poszkodowany ma przy sobie leki antyuczuleniowe, a jego stan szybko się pogarsza, trzeba mu je podać. Środkiem ratującym życie jest w tym wypadku epinefryna (inna nazwa to adrenalina), którą podaje się w zastrzyku domięśniowym.


8. Każdemu może się to przydarzyć

Nie tylko osoby, które wcześniej cierpiały na alergię, mogą doświadczyć anafilaksji. Również ci, którzy nigdy wcześniej nie skarżyli się na alergie pokarmowe czy kontaktowe, mogą paść ofiarą ciężkiej reakcji alergicznej i to w kontakcie z czynnikiem, który wcześniej nie dawał żadnych objawów alergicznych.


9. Chora doktor Quinn
Wśród osób, które propagują wiedzę o pierwszej pomocy w przypadku anafilaksji, jest wiele znanych nazwisk. Wśród nich jest np.: znana z roli dr Quinn aktorka Jane Seymour, która w 2005 roku w wyniku ciężkiej reakcji alergicznej doświadczyła śmierci klinicznej. Niedawno o sytuacjach zagrażających życiu z powodu ciężkiej alergii pokarmowej mówił też w mediach aktor Andrew Garfield.


10. Nobel za prace nad anafilaksją
Twórca terminu „anafilaksja” (z greckiego „bez ochrony”), francuski lekarz, profesor Charles Robert Richet otrzymał w 1913 roku Nagrodę Nobla za prace nad zjawiskiem wstrząsu anafilaktycznego. Jego przypadki notowano w medycynie już od czasów starożytnych, ale dopiero w XX wieku nauczono się w miarę skutecznie je leczyć.